Miejsce obchodów może się zmieniać, ale pamięć pozostaje
30 września uczczono 84. rocznicę tragicznych wydarzeń z 1942 roku - egzekucji mieszkańców miasta dokonanej przez niemieckiego okupanta. Tegoroczne uroczystości miały wyjątkowy charakter - odbyły się w innym miejscu i o innej porze. Ze względu na trwającą przebudowę ostrowieckiego Rynku obchody, które od lat odbywały się w centralnym placu miasta, przeniesiono na cmentarz parafialny przy ul. Denkowskiej, pod pomnik upamiętniający zamordowanych Ostrowczan.
Uroczystość rozpoczęła się o godz. 15:00 Mszą Świętą w kolegiacie p.w. św. Michała Archanioła - godzina ta nie była przypadkowa, właśnie o tej porze rozpoczęto zbiorowy mord Ostrowczan. Następnie uczestnicy - w asyście Orkiestry Dętej Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia i pocztów sztandarowych przeszli na cmentarz, gdzie odbyła się główna część obchodów: okolicznościowe przemówienia, złożenie kwiatów oraz zapalenie zniczy.
- Spotykamy się wyjątkowo nie na ostrowieckim Rynku, lecz tutaj - przy pomniku upamiętniającym mieszkańców naszego miasta, których życie zostało brutalnie przerwane. Niezależnie od miejsca, w którym się spotykamy, najważniejsza pozostaje pamięć. A ona jest z nami wszędzie tam, gdzie chcemy ją pielęgnować. A my chcemy. I musimy! - mówił prezydent Artur Łakomiec.
30 września 1942 roku na ostrowieckim Rynku dokonano publicznej egzekucji. Zamordowano 29 mieszkańców miasta, a jedna z osób wyznaczonych do egzekucji zmarła wcześniej w areszcie. Wśród ofiar byli przedstawiciele różnych zawodów - lekarze, nauczyciele, urzędnicy i pracownicy lokalnych zakładów. Byli to ludzie mający rodziny, swoje codzienne obowiązki, plany i marzenia.
- Pamiętamy. To słowo ma dziś szczególne znaczenie. Bo pamięć nie jest wyłącznie spojrzeniem wstecz. Jest również pytaniem o to, jak żyjemy dzisiaj i jaką przyszłość chcemy pozostawić naszym dzieciom - podkreślił prezydent Artur Łakomiec.
Symbolicznym zakończeniem tegorocznych obchodów było złożenie kwiatów i zapalenie zniczy pod pomnikiem przez oficjalne delegacje. W ten sposób mieszkańcy oddali hołd ofiarom i pokazali, że mimo upływu 84 lat pamięć o nich wciąż jest żywa.
- Kiedy ponownie spotkamy się na Rynku – już w nowej przestrzeni – zabierzemy ze sobą tę samą pamięć, z którą przychodzimy tutaj dzisiaj. Bo miejsce obchodów może się zmieniać, ale pamięć pozostaje - zaznaczył prezydent Artur Łakomiec.

